1

2

3

4

5

 

Szkoła jako drugi dom

Szkoła to miejsce, w którym spędzamy ogromną ilość czasu podczas pierwszych dwóch dekad naszego życia. Warto się zatem postarać, aby nasze dziecko mogło ten czas wspominać możliwie jak najlepiej. Jeśli chodzi o szkołę podstawową, to tutaj najczęściej rodzice podejmują decyzję o wyborze placówki do jakiej chodzić będzie ich pociecha. Na następnych etapach edukacji ta sytuacja nieco się zmienia i tutaj już latorośl ma większość do powiedzenia. Jednak bez względu na to, czy nasze dziecko chodzi do podstawówki, gimnazjum, czy też do szkoły średniej, powinniśmy postarać się o to, aby traktowało ten budynek, jak swój drugi dom, a ludzi, z jakimi ma tam kontakt, jak drugą rodzinę. Warto dużo z dzieckiem rozmawiać, aby pomagać mu kreować w głowie tą rzeczywistość szkolną. Dzięki temu, istnieje bardzo duża szansa, że zachowania domowe, zarówno swoje, jak i nasze, czyli rodziców, będzie przenosiło na teren szkoły. Wynosząc z domu odpowiednie wzorce nasza córka lub syn będzie po prosty wymarzonym kolegą lub koleżanką. Osobom, która będzie lubiana i szanowana przez otoczenie. Jeśli w szkole panuje taka atmosfera, możemy być zupełnie spokojni i rozwój naszego dziecka. W takich warunkach bowiem można się nie tylko dobrze uczyć, ale również doskonale dostosowywać się do dorosłego życia w społeczeństwie.

Zabawa poprzez naukę

Dziecko to, wbrew powszechnie panującej opinii, bardzo skomplikowana istota. Właściwie wymaga ono o wiele więcej zainteresowania oraz zaangażowania. Jest to niezwykle ważne w każdej sferze życia, ale szczególne efekty są widoczne podczas procesu edukacji. Dzięki dobrze zaplanowanym etapom rozwoju nasz maluch ma szansę na naprawdę wspaniałe efekty wieńczące jego edukację, która ma być przecież progiem do dobrej pracy i udanego życia. Aby nasze dziecko chciało się uczyć, bo nie da się ukryć, że żaden nauczyciel nie zdziała cudu, jeśli nasza latorośl nie wykazuje chęci, niezwykle ważny jest sam początek. Dlaczego? Ponieważ, jeśli już na wstępie nasze dziecko zostanie zniechęcone bardzo trudno będzie je wyciągnąć z tego stanu. Należy przede wszystkim pamiętać o tym, aby nie przytłaczać malucha za bardzo pierwszym roku nauki. Oznacza to, że trzeba postarać się, aby podjęło ono trud nauki poprzez zabawę. Dla dziecka będzie to spora przyjemność, natomiast trud leży raczej po stronie rodziców i nauczycieli, ponieważ trzeba w tym momencie odejść od tradycyjnych metod uczenia, czyli wykładania i wymagania. Dzięki zabawie dziecko lepiej zapamiętuje i ma przede wszystkim dobre skojarzenia, a dodatkowo taka forma edukacji bardzo rozwija jego wyobraźnię oraz kreatywne myślenie, które bywa niezwykle pomocne w wielu sytuacjach.

Edukacja seksualna i jej istota

Od kilkunastu już lat w polskich szkołach obecna jest tak zwana edukacja seksualna, określana jako wychowanie do życia w rodzinie. Są to zajęcia związane z szeroko pojętymi relacjami międzyludzkimi, seksualnymi oraz życiem rodzinnym. Są to zajęcie nieobowiązkowe, a o uczęszczaniu na nie decyduje rodzic. Większość rodziców na szczęście decyduje się na posyłanie swojej latorośli na tego typu prelekcje. Dlaczego na szczęście? Ponieważ są one niezwykle istotne dla prawidłowego rozwoju dziecka i młodej osoby. Na każdym etapie edukacji mają one inną treść i zagłębiają się bardziej w tą tematykę. Nie da się ukryć, że dowiadywanie się czegoś w tej tematyce z telewizji czy Internetu nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Możemy oczywiście sami rozmawiać z dzieckiem, jednak bywają pytania krępującej bardziej nas, niż tego młodego człowieka. Podczas tego typu zajęć nasza pociecha dwie się wiele nie tylko na temat życia seksualnego i antykoncepcji, ale również relacji między kobietą, a mężczyzną. W ten sposób przyszłe życie uczuciowe naszego dziecka będzie miało szansę być bardzo udane i szczęśliwe. Nie warto chronić dziecka przed tego typu treściami, ponieważ są one częścią naszego życia i lepiej, aby w odpowiedni sposób było ono wcześniej uświadomione. Szkoła ma do tego specjalistycznie przygotowany program i należy mu zaufać posyłając dziecko na takie zajęcia.

Rozwijaj się wraz z dzieckiem

Bardzo często można usłyszeć stwierdzenia rodziców, że nie nadążają za swoim dzieckiem. Świat pędzi do przodu, rozwija się technika, dziecko ma bardziej chłonny umysł i łapie wszystkie te rzeczy o wiele szybciej niż starsi od niego. Jednak bardzo ważne jest to, aby rodzic nie zapadał się w takiej stagnacji. Co to oznacza? Każda mama i każdy tata powinien starać się rozwijać ze swoim dzieckiem. Powinna to być obopólna wymiana zdań, wiedzy i poglądów. Rodzic powinien przekazywać swojemu potomstwu doświadczenie i wiedzę, którą wcześniej zdobył. Natomiast dziecko może pomagać mamie i tacie poznawać nowoczesne technologie, a czasami wskazać inne postrzeganie świata, takie bardziej świeże i nowoczesne. Warto zastanowić się nad tym, jak wyglądają nasze relacje z latoroślą. Nigdy nie jest z późno, aby coś zmienić i poprawić. Nie powinniśmy się obruszać i denerwować, jeśli nasz maluch czasami nas poprawia lub w jakimś temacie wykazuje się większą wiedzą niż my sami. Oznacza to, że się rozwija, a my jako rodzice powinniśmy się tylko z tego cieszyć. Razem zdobywając wiedzę i poznając świat możemy się szybko przekonać, jak wiele dobrego może przynieść takie proces. W ten sposób zarówno my, jak i dziecko stajemy się mądrzejsi, a nasze relacje są jeszcze bardziej bliskie oraz pozwalają na szczęśliwe, spełnione życie.

Dobra komunikacja rodzica z dzieckiem

Rozmowa to jeden z ważniejszych aspektów naszego życia. Niezwykle ważny jest sposób i styl rozmowy, ponieważ to on decyduje o tym, jaki cel chcemy osiągnąć, czy nam się to uda o tak dalej. Jest to ważny element w każdej sferze naszego życia, również podczas naszych relacji z dzieckiem. Niezwykle ważne jest to, aby kierowane przez nas komunikaty były wyraźne i logiczne. Nie warto liczyć na to, że dziecko powinno się czegoś domyślić. Kiedy chcemy naszą pociechę zganić za jakiś zły czyn, warto zastosować, proponowany ostatnio przez psychologię, komunikat ja. Co to oznacza? Kiedy chcemy dziecku powiedzieć, że zrobiło coś źle, powinniśmy postarać się opisać ten czyn i określić swoje uczucia. Możemy powiedzieć, że jest nam przykro, że źle się z tym czujemy, że się martwimy i tak dalej. Nie powinniśmy atakować naszego dziecka pretensjami i oskarżeniami, bo wtedy poczuje się ono jeszcze gorzej i nic dobrego z tego nie wyniknie. Natomiast, jeśli powiemy mu, jak my się z tym czujemy, zobaczy ono, że jego zachowanie miało również wpływ na inne osoby. Dzięki temu dziecko będzie uczyło się poprawnej komunikacji, która będzie mu bardzo przydatna w życiu szkolnym. Warto pokazywać, że rozmowa jest bardzo ważnym elementem naszego życia, pozwalającym osiągać wiele sukcesów, czy też najzwyczajniej w świecie zdobywać nowe znajomości.

Istota grupy rówieśniczej w rozwoju dziecka

Ostatnimi laty bardzo popularne staje się uczenie dziecka w domu, w systemie indywidualnym często tylko przez rodziców. Wielu ekspertów wypowiada się bardzo pozytywnie w tym temacie. Podkreślane są korzyści wynikające z takiego systemu nauki. Dziecko może więcej zyskać, szybciej się uczyć, a następnie zalicza wszystkie egzaminy tak, jakby chodziło do normalnej szkoły. Jednak, jak to zwykle bywa, istnieje również tak zwana druga strona medalu. Jaka ona jest w tym przypadku? Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na brak kontaktu z grupą rówieśniczą, co jest niezwykle istotne dla rozwoju dziecka. Jest to ważne przede wszystkim ze względu na rozwój osobowości dziecka, tworzenie się charakteru, rozwój zainteresowań i tak dalej. Innymi słowy dziecko staje się osobowością, zaczyna pełnić rozmaite role społeczne tylko wtedy, gdy chodzi do prawdziwej szkoły. Co jeszcze wtedy się dzieje? Najprostsze i najbardziej zwyczajne rzeczy, jak to w szkole bywa, czyli siedzenie z koleżanką lub kolegą w ławce, rozrabianie na korytarzu, zajęcia pozaszkolne. W ten sposób dziecko współgra z grupą rówieśników, poznaje starszych i młodszych kolegów, a także może realizuje rozmaite zadanie przydzielane przez nauczyciela. Podsumowując, jeśli nie ma takiej konieczności, lepiej, aby nasze dziecko chodziło do normalnej, tradycyjnej szkoły.

Być przyjacielem i wychowawcą

Kiedy stajemy się rodzicem otrzymujemy od życia najpiękniejsze i zarazem najtrudniejsze zadanie. Pojawiają się setki pytań o to jak postępować, co odpowiedzieć, jak się zachować, aby zachować autorytet, ale nie być tyranem dla naszego dziecka. Wielu rodziców marzy o tym, aby być przyjacielem dla swojego dziecko połączonym wraz z dobrym wychowawcom. Jest to wspaniałe i piękne rozwiązanie, jednak jest ono trudne do osiągnięcia. Dlaczego? Ponieważ istnieje niezwykle cienka granica między tymi rolami i musimy niezwykle uważać, aby w żadną stronę nie przesadzić. Nie da się ukryć, że bardziej niebezpieczne jest znaczne przechylenie szali na stronę przyjaźni, ponieważ wtedy trudno nam już będzie się cofnąć. Istnieje takie powiedzenie wśród nauczycieli, że śrubę zawsze można popuścić, ale potem trudno jest ją przykręcić. Oznacza to nic innego, jak to, że na początku naszych relacji oczywiście powinniśmy być ciepłymi i kochającymi rodzicami, jednak każdy powinien znać swoje miejsce i swoją rolę. Gdy nasze dziecko zacznie dojrzewać te nasze relacje mogą stawać się bardziej partnerskie i przyjacielskie. Nie da się ukryć, że ten proces i te relacje będą się zmieniać wraz z rozwojem naszego dziecka. To jak dziecko funkcjonuje w domu i jaki ma kontakt z rodzicami znacznie wpływa na jego relacje z rówieśnikami oraz pracę w szkole, dlatego warto dołożyć wszelkich starań, aby było jak najlepiej.

Rodzic otwarty na potrzeby dziecka

Nasze dziecko jest małym człowiekiem, który od pierwszego dnia swojego życia zaczyna kreować swój świat. Im bardziej się rozwija i staje się coraz bardziej aktywny, zaczyna mieć coraz to większe potrzeby. Nie chodzi tutaj o zachcianki. Istotne jest właśnie to, aby rodzic był wyczulony i otwarty na potrzeby swojego dziecka. Dzięki temu będzie w stanie odróżnić, kiedy dziecko marudzi i jest kapryśnie, a kiedy rzeczywiście czegoś potrzebuje. Najważniejsze, aby rodzice nie stopowali swojej pociechy. Jeśli chce spróbować gry na fortepianie, warto mu na to pozwolić, a kiedy okaże się, że to jednak nie jest jego bajka pocieszyć i powiedzieć, że na pewno znajdzie coś dla siebie. Jeśli chce uprawiać jakiś sport to nic, tylko przyklasnąć i pomóc dziecku w poszukiwaniu tej jego bajki. Może to być pływanie, jazda na rowerze, bieganie i cokolwiek innego. Warto sobie zapamiętać, że rodzic otwarty na potrzeby dziecka to osoba, która jest również aktywna i życie tym, co dzieje się w życiu latorośli. Dziecko rozwijające się w takich warunkach wyrośnie na naprawdę wartościowego i pewnego siebie, bez egoistycznych nawyków, człowieka. Na pewno każdy chciałby osiągnąć taki sukces rodzicielski, dlatego z całą pewnością warto się starać. Dodatkowo ogromne znaczenie ma tutaj takie postępowanie dla życia dziecka w szkole, ponieważ dzięki temu, będzie ono bardziej aktywne i chętne do współpracy z innymi.

Formy aktywności fizycznej

Aktywność fizyczna, a w zasadzie jej brak, to ostatnimi temat numer jeden dotyczący naszych pociech. Co prawda nadal, niezmiennie, odbywają się lekcje wychowania fizycznego, jednak dzieciaki nadmiernie często przynoszą zwolnienia lekarskie z ćwiczeń. Stąd potem bardzo często bierze się otyłość i inne problemy. Rodzice ulegają dzieciom, które proszę, że danego dnia, miesiąca, czy też w całym roku szkolnym nie chcą ćwiczyć, z jakiś wymyślonych powodów. Nie należy w żaden sposób im ulegać, ponieważ robimy im najzwyczajniej w świecie krzywdę. Przedwczesne choroby naszego dziecka, problemy z sercem czy wspomniana wcześniej otyłość to ostatnimi czasy nagminność. Zamiast spełniać zachcianki naszego dziecka w postaci uchylania się od ćwiczeń, lepiej zainteresować się, jakiego dodatkowe sportowe zajęcia szkoła proponuje. Jeśli wśród nich nie ma nic, co mogłoby zainteresować naszą pociechę, powinniśmy sami czymś go zarazić. Najlepiej, abyśmy w miarę możliwości czasowych, sami wybierali się z naszym dzieckiem gdzieś, na przykład: na basen, kort tenisowy, czy po prostu na rower. W ten sposób oboje jesteśmy aktywni fizycznie, a dodatkowo zacieśniają się nasze więzi rodzinne. Dzięki takiemu postępowaniu, robimy to, co najlepsze, czyli łączymy przyjemne z bardzo pożytecznym, osiągając zamierzony efekt.

Komputer – luksus czy konieczność

Dzisiejszy świat coraz szybciej pędzi do przodu. Komputeryzacja obejmuje właściwie wszystkie dziedziny życia. Podobnie dzieje się z naszym domem i życiem naszych dzieci. W szkole oczywiście mają one lekcji informatyki, które w dużej mierze przygotowują do życia zawodowego, w którym niewątpliwie będą musiały w większym lub mniejszym stopniu korzystać z komputerów. Pojawia się jednak pytanie o standard sprzętu, jaki często mają do korzystania nasze dzieci. Rodzice prześcigają się w coraz to nowszych modelach, aby na biurkach ich dzieci były możliwie same nowości technologiczne. Warto się jednak zastanowić, czy dziesięciolatek rzeczywiście docenia, jakość tego sprzętu i jego wartość. Niestety bardzo często zdarza się tak, że komputer, jaki posiadają nasze dzieci mógłby z powodzeniem służyć dorosłemu do poważnej pracy. Można to uznać oczywiście za inwestycję na przyszłość. Jednak biorąc pod uwagę, w jak szybkim czasie sprzęt informatyczny traci na wartości, nie jest to chyba najlepszy pomysł. Poza tym do nauki, lepiej zostawić ten sprzęt nieco gorszej, jakości. Jeszcze do niedawna posiadanie komputera było dużym luksusem. Współcześnie jest to w pewnym sensie konieczność, ponieważ nawet nauczyciele w szkole zaczynają zadawać prace domowe do wykonania na komputerze. Aby ułatwią edukację naszego dziecka powinniśmy zakupić komputer, jeśli jeszcze go nie mamy, jednak nie przesadzajmy z wydawaniem na ten cel jakiś ogromnych sum.