Kiedy rówieśnicy liczą się bardziej niż rodzice

Rodzice kilkuletniego czy kilkunastoletniego dziecka zwykle doskonale wiedzą, jak dużą moc sugestii mają rówieśnicy ich pociechy. Koledzy i koleżanki z klasy mogą komplementować lub krytykować, podziwiać lub wyśmiewać się niektóre osoby, ich podejście do życia, stosunek do kwestii materialnych. Dziecko bardzo często dostosowuje się do tych opinii i zaczyna myśleć podobnie jak młodociani znajomi. To w końcu z nimi chcą się integrować, tworzyć zgraną grupę, przynależeć do szkolnej elity. Takie towarzyskie zapędy mają z pewnością wiele zalet, jednak mimo wszystko rodzice powinni to kontrolować. Dziecko może przecież zupełnie nieświadomie popaść w złe towarzystwo, zacząć postrzegać ludzi przez pryzmat pieniądza lub przeciwnie, presja rówieśników może wpędzić je w kompleksy i znacznie obniżyć jego samoocenę. Nawet dobre kontakty z rówieśnikami nie mogą więc zastąpić relacji rodzic-dziecko i to właśnie rodzice powinni być tym najważniejszym autorytetem dla młodego człowieka. Warto o tym zawsze pamiętać i starać się spędzać możliwie najwięcej czasu ze swoją latoroślą. Nawet wysokie kieszonkowe, najlepsze zajęcia dodatkowe, świetna szkoła i pokój pełen zabawek nie są w stanie zastąpić serdecznej i przyjacielskiej relacji, która zawsze powinna być między wszystkimi członkami rodziny, a przede wszystkim między dzieckiem a rodzicami.

Both comments and pings are currently closed.